Bez tytułu

7 reklam pralek, których nie oglądaj w pracy bądź z dziewczyną / żoną

Pralka to urządzenie obecne raczej w każdym domu. Istnieje wiele firm, które je wytwarzają, a ilość modeli może przyprawić o zawrót głowy. Producenci, zdając sobie z tego sprawę starają się przekonać potencjalnych kupujących za pomocą reklam, często używając w nich skojarzeń związanych z erotyką. Poniżej 7 reklam pralek, których nie oglądaj raczej ani w pracy ani w towarzystwie swojej drugiej połówki. W tym pierwszym przypadku chodzi o zbyt głośny śmiech, w tym drugim… sprawdź sam.

Serię reklam nienadających się do oglądania w pracy rozpocznę od Siemensa. Producent tych pralek postanowił połączyć kobiecą nagość, adrenalinę związaną ze skokiem na spadochronie, a także element związany z humorem. Czy ten melanż się udał? Zasiądź wygodnie w fotelu i oceń sam. Jednego czego z pewnością nie można odmówić tej reklamie to wieloznaczność przekazu, a także tego, iż jest ona zdecydowanie skierowana do widzów pełnoletnich.

Nieco inną taktykę przyjął Samsung chcący pokazać, iż nie tylko ludzie potrafią docenić zdobycze najnowszej techniki. Lód, niedźwiedź, przerębel i groźny pomruk? To nie film grozy ale krótka wizja tego co robią zwierzęta kiedy mają dostęp do pralki i nie muszą się krępować ingerencją człowieka. Uważaj, Twoje zwierzaki domowe też mogą używać takich sztuczek!

Kolejna reklama nie ma na celu zwiększenia sprzedaży pralek ale jest jednak z nimi nieodłącznie powiązana. Co się stanie kiedy w publicznej pralni znajdzie się amatorka surfingu chcąca jak najszybciej wyprać swój kostium wraz z aparatem? Zastanów się czy nie miałbyś podobnej miny jak facet, który w spokoju prał swoje rzeczy zanim pojawiła się ONA…

Każdy zdaje sobie sprawę, iż pod wpływem zbyt częstego prania rzeczy tracą swój urok – kolory blakną, ubrania rozciągają się, a materiał staje się mniej przyjemny w dotyku. Aby tego uniknąć mieszkańcy pewnego miasta postanowili w ogóle zrezygnować z pralek, a co za tym idzie z ubierania się. Niestety wśród nich pojawiła się „czarna owca”, która zaczęła używać Woolite do prania. Zgroza!

Z podobnego założenia wyszła pewna włoska żona w momencie w gdy zobaczyła swojego wybranka, który w niedwuznaczny sposób dawał jej do zrozumienia, że do uprania jest jeszcze jego bielizna. Cóż, każdy może się przekonać jak bardzo mogą się zmienić rzeczy pod wpływem detergentów wzmacniających kolory.

Co stanie się gdy dwóch mężczyzn zacznie rywalizować o kobietę w pralni? No cóż, żonglowanie skarpetkami, odpalanie pralki „z biodra”, a także demonstracyjne nasypywanie proszku nie spowoduje takiego zainteresowania jak… sprawdź sam skuteczny sposób na podryw w pralni.

A co stanie jeśli w publicznej pralni w swoim praniu odnajdziesz bieliznę bardzo atrakcyjnej kobiety, a co więcej ona pojawi się w chwili gdy Ty sam rozważasz w jaki sposób pomieszały się prania? Jak wybrnąć z tej krępującej sytuacji? Odpowiedź znajdziesz w poniższej reklamie.


Pralki mogą być więc kojarzone rozmaicie, a ich sprzedaż (i produktów z nimi związanymi) nie musi być związana z nudnym wyliczaniem ilości obrotów na sekundę bądź pojemności bębna. Specjaliści od reklam potrafią czasem zaskoczyć, rozbawić, a także zaintrygować. To dobrze – punkt dla nich, a dla widza ciekawy materiał do obejrzenia.

PS Nie do końca w temacie jednak nie mogłem się oprzeć. Do wszystkiego należy podchodzić z odpowiednim dystansem.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 8.8/10 (6 votes cast)
7 reklam pralek, których nie oglądaj w pracy bądź z dziewczyną / żoną, 8.8 out of 10 based on 6 ratings

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>